„Prokurator uchylił tymczasowe aresztowanie wobec podejrzanej Anny W. w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych” - przekazała neo-Prokuratura Krajowa. „To już pewne. Pani Anna W. w dniu dzisiejszym opuszcza areszt śledczy w Katowicach (…). Mama spotka się wreszcie z synem” - podał obrońca mec. Adam Gomoła.
Z uwagi na ponawianie przez obrońcę podejrzanej okoliczności dotyczących stanu zdrowia małoletniego syna podejrzanej, prokurator z urzędu w dniu 12 marca 2025 r. powołał biegłego z zakresu psychologii dziecięcej i neurologopedii dziecięcej w celu oceny, czy opieka sprawowana wyłącznie przez jednego z rodziców w znaczący sposób wpływa na stan zdrowia małoletniego
— podała neo-Prokuratura Krajowa.
W dniu 2 kwietnia 2025 r. uzyskano opinię, z której wynika, że istnieje możliwość, iż opieka sprawowana nad dzieckiem przez tylko jednego rodzica uniemożliwi małoletniemu prawidłową egzystencję lub pogłębi jego chorobę
— podkreślono w komunikacie „bodnarowskiej” prokuratury.
W tej sytuacji, postanowieniem z dnia 3 kwietnia 2025 r., prokurator uchylił wobec Anny W. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, uwzględniając powyższą opinię oraz treść art. 259 § 1 pkt 2 k.p.k., który dopuszcza możliwość odstąpienia od tymczasowego aresztowania ze względu na możliwe negatywne skutki dla osoby najbliższej podejrzanej
— zaznaczono.
Neo-Prokuratura Krajowa w końcu przyznała, iż dobro 13-letniego chorego syna Anny W. jest zagrożone przez wielomiesięczne odcięcie go od przetrzymywanej w areszcie matki. Od tym, że tak jest, informował chociażby ojciec chłopca już od wielu tygodni - między innymi na antenie Telewizji wPolsce24. Mimo tego dopiero teraz pojawiła się opinia biegłego w tej sprawie, która potwierdziła obawy prezentowane przez rodziców chorego chłopca.
Podjęcie decyzji w przedmiocie uchylenia tymczasowego aresztowania wobec Anny W. było możliwe po uzyskaniu opinii, która, choć nie ma charakteru kategorycznego, uzupełniła materiał dowodowy w takim stopniu, że pozwala na dokonanie miarodajnej oceny, czy dobro małoletniego dziecka uzasadnia odstąpienie od kontynuowania tymczasowego aresztowania jego matki
— podała neo-PK.
„Bodnarowcy” domagają się jednak aż 400 tys. zł poręczenia majątkowego.
W sprawie nadal aktualne pozostają przesłanki stosowania środków zapobiegawczych, w tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że podejrzana popełniła zarzucane jej przestępstwa. Dlatego też, w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, prokurator zastosował wobec podejrzanej środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 400.000 zł, dozoru Policji połączonego z zakazem kontaktu z uczestnikami postępowania oraz zakazu opuszczania kraju
— poinformowała neo-PK.
„Mama spotka się wreszcie z synem”
Jak przekazał później, jeden z pełnomocników Anny W., mec. Adam Gomoła, b. urzędniczka jeszcze dziś opuści areszt!
To już pewne. Pani Anna W. w dniu dzisiejszym opuszcza areszt śledczy w Katowicach. Podziękowania dla wszystkich Państwa którzy udzielili wsparcia w tych trudnych chwilach. Szczególne podziękowania dla Pana Mecenasa Krzysztofa Wąsowskiego. Mama spotka się wreszcie z synem
— napisał na platformie X.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/X/gov.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725650-w-koncu-bodnarowcy-uchylaja-areszt-wobec-anny-w