Sejm skierował projekt ustawy, który ma na celu wyeliminowanie nieprawidłowości w systemie wizowym RP ponownie do Komisji Nadzwyczajnej. Podczas debaty klub Lewicy zgłosił poprawki do projektu, a klub PiS złożył wniosek o odrzucenie projektu w całości.
Sejm debatował nad sprawozdaniem Komisji o rządowym projekcie zmian w niektórych ustawach w celu wyeliminowania nieprawidłowości w systemie wizowym RP. Pod koniec marca projekt ten został przyjęty przez Komisję Nadzwyczajną do rozpatrzenia projektów ustaw dot. rynku pracy oraz cudzoziemców przebywających na terytorium RP. Do projektu komisja nie zaproponowała żadnych poprawek.
Poseł sprawozdawca Marek Sowa (KO) prezentując w środę w Sejmie projekt podkreślił, że jego celem jest wyeliminowanie wszystkich nieprawidłowości oraz odzyskanie kontroli nad procesem wjazdu cudzoziemców do Polski i pobytu w naszym kraju poprzez uszczelnienie całego systemu wizowego. W szczególności - jak podkreślił - „przez reformę wydawania wiz studenckich, usprawnienie systemu wymiany informacji między instytucjami zaangażowanymi w prowadzenie postępowania wizowego oraz systemu wydawania cudzoziemcom wizy krajowej w celu wykonywania pracy”.
Sowa dodał, że projekt reformuje system wydawania cudzoziemcom wizy krajowej w celu odbycia studiów w naszym kraju.
Wiem, że są różnego rodzaju głosy w środowiskach naukowych, wyższych uczelni, ale chcę jednoznacznie powiedzieć, że to w żadnej mierze nie jest żadna blokada dla tego, aby szkoły się dalej umiędzynarodawiały. Zależy nam na tym, aby również w wyższych uczelniach, uniwersytetach ten odsetek studentów był wysoki. Przede wszystkim zależy nam na tym, aby ci studenci na tych uczelniach studiowali, bo w poprzednim systemie było inaczej. Wiele osób dostawało wizę studencką i często w ogóle nie pojawiali nawet jednego dnia w uczelni w której mieli tą naukę kontynuować
— powiedział poseł KO.
Mosiński: „Za naszych rządów zablokowaliśmy pakt migracyjny”
Jan Mosiński (PiS) podkreślił w debacie, że tym projektem ustawy rząd premiera Donalda Tuska usiłuje odciągnąć uwagę opinii publicznej od faktycznego problemu jakim jest kwestia paktu migracyjnego.
Przypomnę, że za naszych rządów zablokowaliśmy pakt migracyjny, nie przyjęliśmy żadnego nielegalnego migranta i obroniliśmy nasze granice
— zaznaczył poseł. Mosiński złożył w imieniu klubu PiS wniosek o odrzucenie w całości projektu w drugim czytaniu.
Paweł Bliźniuk (KO) zarzucił politykom PiS, że dużo mówili o migracji i straszyli Polki i Polaków migrantami.
A to za czasów rządów premiera Mateusza Morawieckiego powstał pakt migracyjny
— zaznaczył poseł KO. Jak dodał, rząd Donalda Tusk głosował przeciw przyjęciu tego paktu.
Co więcej jest jasna i wyraźna deklaracja, że jeżeli jakiekolwiek zapisy tego paktu będą stwarzały niebezpieczeństwo dla państwa polskiego, to nie będziemy paktu wdrażali w życie
— powiedział Bliźniuk. Jak dodał, KO stoi na stanowisku, że te przepisy należy jak najszybciej przyjąć.
Ewa Szymanowska (Polska 2050-TD) zaznaczyła, że jej klub popiera potrzebę przywrócenia przejrzystości i odpowiedzialności w systemie wizowym.
Zgadzamy się, że należy ukrócić proceder sprowadzania do Polski rzekomych studentów, którzy nie mają zamiaru studiować, a jedynie wykorzystują niektóre uczelnie jako furtkę do tego, żeby tutaj dostać wizę
— mówiła posłanka. Zapowiedziała poparcie klubu dla tego projektu.
Za jego uchwaleniem opowiedział się także poseł klubu PSL-TD Adam Dziedzic. Jak dodał, jego klub uważa, że projektowana ustawa jest koniecznym krokiem w stronę odbudowy bezpieczeństwa i przejrzystości polskiego systemu wizowego.
Wprowadza mechanizmy, które zapobiegną niekontrolowanej migracji oraz wzmacniają ochronę polskiego rynku pracy i systemu edukacji
— zaznaczył poseł.
Natomiast krytycznie o projekcie wypowiedział się Witold Tumanowicz z Konfederacji.
Ten projekt ustawy jest pełen hipokryzji. Dopiero co żeście płakali nad tym, że to Konfederacja chce zabierać bezpłatne studia, co nie jest prawdą. Nie mamy tego ani w planach ani w programie. Ale jednocześnie chcecie ułatwić cudzoziemcom to, aby tutaj mogli studiować
— powiedział Tumanowicz.
Ilu Polakom zabierzecie marzenia na bezpłatne studia, ich wymarzoną karierę? Zacznijcie w końcu dbać o swoich, a nie o obcych
— apelował.
Dorota Olko (Lewica) powiedziała, że wątpliwości jej klubu budzi fakt, że projekt ustawy poszerza katalog uczelni, które będą musiały ubiegać się o zezwolenie ministra spraw wewnętrznych na kształcenie cudzoziemców. Jak dodała, z obowiązku uzyskania takiego zezwolenia byłyby zwolnione tylko publiczne uczelnie akademickie.
I do takich zapisów swoje uwagi zgłosiły zarówno Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, jak i Konferencja Rektorów Publicznych Uczelni Zawodowych
— podkreśliła Olko.
Zaznaczyła, że podczas prac nad tym projektem Lewica odpowiedziała na ten postulat, aby zastosować kryteria jakościowe i zwolnić z tego obowiązku wszystkie uczelnie akademickie niezależnie czy są one publiczne, czy niepubliczne i złożyła stosowną poprawkę.
Ona będzie głosowana jako wniosek mniejszości
— dodała posłanka Lewicy.
Jak podkreśliła, także publiczne uczelnie zawodowe „zauważyły, że w świetle dostępnych opracowań w publicznych uczelniach zawodowych nie było żadnych nieprawidłowości na tym polu i ta zmiana jest niesprawiedliwa i nieuzasadniona”.
Dlatego w odpowiedzi na to oczekiwanie publicznych uczelni zawodowych składamy poprawkę, która zwolni z tego obowiązku także publiczne uczelnie akademickie
— przekazała Olko.
Odpowiadając na pytania posłów m.in o proces weryfikacji studentów wiceszefowa MSZ Henryka Mościcka-Dendys podkreśliła, że polski system wizowy wymaga uporządkowania, a obcokrajowcy, którzy chcą studiować w Polsce, muszą mieć zdany egzamin maturalny oraz wykazać znajomość języka wykładowego.
Nie może być tak jak do tej pory, że znajomość języka wykładowego na studia nie była w żaden sposób weryfikowana
— zauważyła.
Przyznała, że dotychczas resort SZ nie gromadził danych dotyczących osób, które otrzymały wizy studenckie, a finalnie nie podjęły edukacji wyższej.
Do tej pory to była „wolna amerykanka” i szkoły wyższe miały dużą swobodę w ramach swojej autonomii kształtowania swoich polityk
— tłumaczyła.
Mościcka-Dendys podkreśliła, że projekt ustawy nakazuje szkołom wyższym weryfikację studentów m.in. poprzez rozmowy kwalifikacyjne.
Tworzymy też po raz pierwszy limity przyjęcia studentów, czyli nie więcej niż 50 proc. studentów cudzoziemskich na uczelniach, bo mieliśmy uczelnie wyższe, na których 97 proc. studentów stanowili obcokrajowcy, co nie wydaje się poprawną praktyką
— dodała.
Projekt w Komisji Nadzwyczajnej
W związku ze zgłoszonymi poprawkami projekt ponownie został skierowany do Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrywania projektów ustaw dot. rynku pracy oraz cudzoziemców przebywających na terytorium RP.
Projekt dotyczący wiz studenckich zakłada reformę systemu wydawania wizy krajowej dla studentów oraz systemu wydawania zezwolenia na pobyt czasowy w celu kształcenia się na studiach. Każdy cudzoziemiec – obywatel państwa trzeciego, który chce rozpocząć studia w Polsce - będzie musiał podczas rekrutacji przedstawić dokument poświadczający znajomość języka, w którym odbywa się kształcenie, co najmniej na poziomie B2.
Rektor uczelni lub kierownik jednostki prowadzącej studia będzie musiał niezwłocznie zawiadomić pisemnie konsula, który wydał cudzoziemcowi wizę krajową w celu odbycia studiów, o niepodjęciu studiów przez tego cudzoziemca.
Projekt przyznaje też ministrowi spraw zagranicznych i konsulom uprawnienia, analogiczne m.in. do szefa Urzędu ds. Cudzoziemców i wojewodów, do pozyskania informacji niezbędnych do przeprowadzenia postępowania w sprawie wydania, cofnięcia lub unieważnienia wizy.
tkwl/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725607-sejm-zajal-sie-projektem-ws-wiz-teraz-trafi-do-komisji