Prokurator M.S. wiele lat pracowała w wydziale sądowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie, jednak na początku tego roku nagle została przeniesiona do wydziału śledczego, co było dla niej dużą zmianą zawodową. Kobieta w lutym przeszła w stan spoczynku, a kilka dni później zmarła. Śledztwo w sprawie jej śmierci trwało… jeden dzień. Teraz prokuratura odpowiada na pytanie, dlaczego śledztwo było tak błyskawiczne.
Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe w Warszawie wydała w dniu 7 marca 2025 r. postanowienie o umorzeniu postępowania w sprawie ujawnienia w dniu 6 marca 2025 r. w Warszawie nieumyślnego spowodowania śmierci M.S. tj. o czyn z art. 155 kk. Z przeprowadzonych w sprawie czynności wynika, że siostra zmarłej powiadomiła Policję, iż nie może skontaktować się z wyżej wymienioną. W związku z tym funkcjonariusze Policji udali się wraz ze zgłaszającą do mieszkania M.S., gdzie znaleźli ciało zmarłej
— podała prokurator Norbert Woliński, rzecznik praskiej prokuratury, w odpowiedzi na pytania portalu Niezalezna.pl o tę sprawę.
Przeprowadzone w sprawie w niezbędnym zakresie czynności nie wykazały, aby do śmierci M.S. przyczyniły się osoby trzecie. Wobec powyższego prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Południe w Warszawie umorzył przedmiotowe postępowanie w trybie art. 308 kpk (tzw. umorzenie przed wszczęciem postępowania) na podstawie art. 17 par. 1 pkt 1 kpk wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa
— czytamy.
Prokurator M.S. była dobrze oceniana przez koleżanki i kolegów z pracy. W nekrologu zaznaczyli oni, iż M.S. była doświadczonym prokuratorem oraz dobrym człowiekiem.
tkwl/niezalezna.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725604-zmarla-prokurator-sledztwo-w-sprawie-trwalo-jeden-dzien