Zaczęło się? Tak Donald Tusk próbuje grzać temat i budować skrajnie napięcie! „Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad” - napisał w serwisie X. „Poszedł sygnał, że czas robić grunt polityczny pod wariant rumuński” - czytamy w komentarzach. Tymczasem dziennikarz Radia Zet ustalił, że sprawa dotyczy… przejętego konta jednego z lokalnych działaczy Platformy.
Polityk PO i szef KPRM Jan Grabiec poinformował PAP, że doszło do ataku cybernetycznego na system informatyczny Platformy Obywatelskiej. Polegał on na próbie przejęcia kontroli nad komputerami pracowników partii i sztabu wyborczego.
Co się stało? Donald Tusk już oczywiście wie… Swoim wpisem próbuje najwyraźniej zbudować skrajne napięcie. Po co? Tego można się domyślić.
Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad
— ogłosił lider Platformy.
Służby państwa intensywnie pracują w związku z incydentem cyberbezpieczenstwa dotyczącym PO. Sprawa jest poważna i o wszyskich szczegółach będziemy informowali na bieżąco
— dodał Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji, wtórując Tuskowi.
Czyli dużo szumu, napięcie i wyborcze narracje. Tymczasem dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski donosi, że nieznani sprawcy… przejęli konto jednego z lokalnych działaczy PO. Dokładnie, lokalnego działacza!
Pozyskali z niego adresy mailowe i korespondencję. Sprawcy rozsyłali z tego konta maile ze złośliwym oprogramowaniem. Jeden z maili ze złośliwym oprogramowaniem trafił na konto sejmowe. Sprawę bada CERT oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
„Grunt polityczny pod wariant rumuński”
Ale takie gierki łatwo nie przejdą! Komentatorzy zaserwowali mocną dawkę odpowiedzi na wpis Tuska.
Może to wewnętrzny sabotaż?
— zapytała poseł Razem Paulina Matysiak, przypominając artykuł z 2008 roku pt. „Tusk: Putin, nasz człowiek w Moskwie”.
Nasz ekspert od zawerbowania Trumpa 30 lat temu przez rosyjskie służby specjalne przygotowuje unieważnienie… wszystkiego! Po rumuńsku! Dzięki wywiadowi Michała Kamińskiego w TVN24 wiemy o jaką stawkę gra Tusk!
— napisał prof. Sławomir Cenckiewicz.
Czyli to nie Pan bumelował dzisiaj w domu zamiast być w Sejmie i nie Pan wrzucał te żenujące wykwity? To Ruscy?
— dogryzł Radosław Fogiel z PiS.
Myślę, że za tym atakiem stoi rosyjska farma trolli, która promowała #TakdlaCPK. 🙂 A tak na serio, to poszedł sygnał, że czas robić grunt polityczny pod wariant „rumuński”
— skomentował mec. Bartosz Lewandowski.
Podobno służby Tuska pytały rumuńskie, jak unieważnia się wybory. Patrząc na ten tweet… wygląda na to, że scenariusz już się rozpoczął.
— napisał europoseł Arkadiusz Mularczyk.
Pewnie źle wpisał Pan hasło. Proszę spróbować jeszcze raz
— ironizował Tobiasz Bocheński.
Czyli w sumie nic nie wiadomo, ktoś przejął konto jakiegoś lokalnego polityka, ale premier już ze świstem poleciał ogłosić, że służby się tym zajmują, że wschód i że ZACZĘŁA SIĘ OBCA INGERENCJA ONEONE? Mój kartonowy Donaldzie Donaldowiczu, to nie tak się robi…
— wypunktowała dr Klara Spurgjasz.
Nie p. Premierze. Oni swoich nie ruszają. Polecam po prostu włączyć monitor. Pozdrawiam. 😉
— napisał poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.
Rozpoczyna się scenariusz rumuński - operacja „Bukareszt”
— dodał Rafał Dudkiewicz.
Doskonale wiemy, co takie wpisy i narracja mają zacząć tworzyć
— ocenił Patryk Spaliński.
Ten moment kiedy wcisnąłeś ctrl+alt+delete, wszystko się wyłączyło, a Ty zwalasz na ruskich
— dodał wicerzecznik PiS Marcin Kurzejewski.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725600-cyberatak-na-po-tusk-juz-grzeje-obca-ingerencja-w-wybory