„My się nie możemy dać się w żadnym wypadku przestraszyć. Musimy iść tą naszą drogą. Wiemy jak ona wygląda, bo wiemy, że droga do zwycięstwa, to droga poprzez wybory prezydenckie. Idźmy tą drogą, ale idąc po tej drodze nie możemy zapomnieć o tej sprawie” - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu - Bezpieczna Polska, którego tematem było przesłuchanie śp. Barbary Skrzypek. „Dla mnie działania pani Wrzosek muszą zostać wyjaśnione. Ja nie wiem, czy to jest tylko delikt dyscyplinarny. Moim zdaniem to jest odpowiedzialność karna i niech ta pani naprawdę się wreszcie ogarnie i przestanie robić takie rzeczy” - wskazywał z kolei prokurator Michał Ostrowski, Zastępca Prokuratora Generalnego.
W Sejmie odbyło się dzisiaj posiedzenie powołanego przez PiS Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu - Bezpieczna Polska, w którym udział wziął Jarosław Kaczyński. Głównym tematem spotkania było przesłuchanie śp. Barbary Skrzypek, która kilka dni później zmarła.
„Trzeba będzie radykalnie naprawić polską demokrację”
Dziś ma być tutaj rozważana sprawa tragiczna, jednocześnie bardzo istotna, bo stwarzająca w naszym życiu publicznym nową jakość. Ale ta nowa jakość to nie jest poprawa, to jest pogorszenie. To jest - można powiedzieć - radykalne pogorszenie sytuacji w naszym kraju, bo dotąd ofiar śmiertelnych nie było. Ofiar śmiertelnych nie było, choć były akty, które w oczywisty sposób naruszały zasady odnoszące się do praw człowieka i było generalne łamanie prawa, tak daleko idące, że dzisiaj w ogóle trudno mówić o tym, że w Polsce obowiązuje prawo. (…) Dzisiaj to zostało radykalnie podważone, nie dlatego, że w każdym wypadku prawo jest łamane, tylko dlatego, że nie ma tutaj żadnej pewności, czy władza nagle nie uzna, że w jakieś sytuacji to prawo powinno być łamane, a to że ma być łamane, deklaruje wprost począwszy od Tuska skończywszy na tej prokurator, która prowadzi tę sprawę
— wskazywał Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS nawiązał też do trwających obrad Sejmu.
Dzisiaj wśród tego rumoru w Sejmie niejaki (poseł KO Zbigniew) Konwiński twierdził, że nasze rządy to był czas wielkiego łamania praworządności i w związku z tym nie mamy prawa zabierania głosu nawet w takich sprawach, jak śmierć naszej koleżanki
— mówił. Jak podkreślił, mamy tu do czynienia „z fenomenem fałszywej świadomości”.
Jestem przekonany, że znaczna część przynajmniej tego klubu parlamentarnego, który jest głównym naszym przeciwnikiem, rzeczywiście w to wierzy. To są ludzie na takim poziomie intelektualnym, że im można najróżniejsze sprawy wmówić. Być może są wyjątki, ale generalnie rzecz biorąc, ci ludzie wierzą w tę bajkę, którą opowiadały media od samego początku naszych rządów, ale także jeszcze za czasów rządów 2005-2007
— powiedział.
Ta władza nie będzie trwała wiecznie. Sądzę, że będzie trwała krótko. Trzeba będzie radykalnie naprawić polską demokrację, bo ona okazała się całkowicie nieodporna na tego rodzaju działanie. Konstytucja przewiduje istnienie całego szeregu instytucji, które powinny być mechanizmem kontroli. Platforma Obywatelska nigdy tego nie uznawała
— mówił dalej Jarosław Kaczyński.
Dlatego naszym zadaniem i zadaniem także tego zespołu jest przemyślenie tego, co trzeba uczynić, co trzeba zmienić w polskiej konstytucji, w polskim mechanizmie ustrojowym, żeby na przyszłość tego rodzaju działania były przynajmniej radykalnie utrudnione
— podkreślił prezes PiS.
Bo dzisiaj jest tak, że przecież nie wyprowadzono czołgów na ulice, armia nie interweniuje, przynajmniej bezpośrednio, a przy pomocy sił policyjnych, a po części nawet bez ich pomocy, ten proces jest przeprowadzany. Musimy to zmienić. To też jest ta świadomość, która powinna nam przez cały czas towarzyszyć. Oczywiście naszym wielkim zadaniem powinno być także uświadomienie społeczeństwa
— kontynuował.
„Nie możemy dać się w żadnym wypadku przestraszyć”
Jarosław Kaczyński - nawiązując do tematu posiedzenia zespołu i przyczyn śmierci śp. Barbary Skrzypek - powiedział, że rozmawiał z niejednym lekarzem.
I wszyscy oni przyjmowali za oczywiste, że długotrwały, bardzo ostry stres może doprowadzić do zawału
— mówił. Dodał, że śp. Barbara Skrzypek, już od chwili otrzymania wezwania na przesłuchanie, „wiedząc kim jest prok. Wrzosek, była bardzo zdenerwowana”, szczególnie że - jak mówił - źle znosiła tego rodzaju sytuacje, nawet jeśli one były zupełnie niegroźne.
Natomiast w tym wypadku, to zdenerwowanie narastało, było rzeczywiście niezwykle intensywne. Niedopuszczenie tutaj adwokata, który był jej pełnomocnikiem i wpuszczenie dwóch adwokatów, którzy reprezentowali mówiąc najprościej - Giertycha, było działaniem, które w ostatecznym rachunku doprowadziło do znacznego zaostrzenia tej reakcji. Co do tego nie mam żadnej wątpliwości
— powiedział Jarosław Kaczyński. Podkreślał też, że szczególnie agresywny miał być adwokat bezpośrednio związany z Romanem Giertychem, „który dzisiaj na różne sposoby próbuje się bronić”.
Dzisiaj niestety mamy w Polsce takie bardzo smutne wydarzenie, mieliśmy też podobne Smoleńsku, to znaczy ogromna część naszych elit, także tych intelektualnych, jest w stanie - powiedzmy sobie - daleko idącego zalęknienia
— dodał.
My się nie możemy dać się w żadnym wypadku przestraszyć. Musimy iść tą naszą drogą. Wiemy jak ona wygląda, bo wiemy, że droga do zwycięstwa, to droga poprzez wybory prezydenckie. Idźmy tą drogą, ale idąc po tej drodze nie możemy zapomnieć o tej sprawie
— zaznaczył prezes PiS.
Jarosław Kaczyński nawiązał też do obrad Sejmu, podczas których wywiązała się awantura i ostra wymiana zdań z Romanem Giertychem.
Wiem, że niektórzy uważają, że to dzisiejsze ostre starcie na sali sejmowej było może czymś, co nie powinno nastąpić, ale ci ludzie się głęboko mylą. To, że czegoś takiego nie było po takim wydarzeniu jak śmierć Barbary Skrzypek w tych okolicznościach, to byłaby dla nas, czy była już, trzeba było dwa tygodnie czekać, żeby to nastąpiło, rzecz naprawdę nieprzynosząca nam chwały. Bogu dzięki, że to się zdarzyło
— mówił.
Prok. Ostrowski o Wrzosek: „Niech ta pani się wreszcie ogarnie”
Zastępca Prokuratora Generalnego prokurator Michał Ostrowski, odnosząc się do sprawy przesłuchania śp. Barbary Skrzypek, zaznaczył, że „protokół ujawniony nie spełnia elementarnych standardów przesłuchania świadka”!
Bo są przepisy owszem, które umożliwiają protokół tak zwany skrócony, ale to tylko wtedy, kiedy się rejestruje czynność za pomocą urządzeń audiowizualnych. Tego tutaj nie było, a czynność była prowadzona przez panią Wrzosek z udziałem pełnomocników tzw. pokrzywdzonego, gdzie sąd stwierdził, że on nie jest żadnym pokrzywdzonym, a niedopuszczenie pełnomocnika pani Barbary Skrzypek, to jest skandal, to jest coś niedopuszczalnego, to jest łamanie praw człowieka
— punktował.
Ja nigdy w swojej karierze zawodowej, a nawet dwa tygodnie temu, jak prowadziłem śledztwo ws. zamachu stanu, nie odmawiałem pełnomocnikom dostępu do czynności
— dodał.
Dla mnie działania pani Wrzosek muszą zostać wyjaśnione. Ja nie wiem, czy to jest tylko delikt dyscyplinarny. Moim zdaniem to jest odpowiedzialność karna i niech ta pani naprawdę się wreszcie ogarnie i przestanie robić takie rzeczy. Oczywiście związek przyczynowoskutkowy to jest to zupełnie inna rzecz (…). Ale przecież ta sprawa była zakończona prawomocną decyzją sądu
— podkreślił prokurator Michał Ostrowski.
Ja nigdy się nie spotkałem, a wielokrotnie byłem pełnomocnikiem świadka w postępowaniach karnych, by jakikolwiek prokurator odmówił mi takiej czynności. Powiem też, że rozmawiałem z kilkoma prokuratorami, także na ten temat i wszyscy powiedzieli, że w zasadzie to oni nie widzą powodu. Przepis mówi, że prokurator jeśli uzna że nie wymaga tego obrona interesów osoby niebędącej stroną. Rozmawialiśmy kiedyś, a jakie to interesy mogą być, żeby uznać ich nie ma?
— zwracał uwagę również mec. Krzysztof Wąsowski.
To fakt, który jest bardzo powszechny. Stres to jest bardzo negatywny czynnik niekorzystny również w chorobach układu sercowo-naczyniowego i ta wiedza jest powszechna i też jest to wynik wielu badań. W tej chwili wyświetlono wycinki przedruku z różnych badań medycznych, które też są jasnymi przykładami różnych badań, które mówią o tym, że właśnie ten ostry ale nie tylko ostry, bo również przewlekły stres, może prowadzić do wielu zaburzeń, które mogą w swojej konsekwencji powodować zaburzenia krzepliwości, powodować skrzeplinę i ostatecznie powodować zawał, udar, czy w ogóle powikłania zakrzepowo-zatorowe. A tutaj, bo mamy taką wiedzę, wynikiem sekcji zwłok pani Barbary Skrzypek, ten wynik potwierdza, że przyczyną śmierci był zawał tylnej ściany serca, ale ten zawał spowodowany był skrzepliną w naczyniu, która zahamowała przepływ krwi i doprowadziła do niedotlenienia mięśnia sercowego, a w tego konsekwencji, właśnie doszło do dużego zawału serca
— wykazywała była minister zdrowia, z zawodu lekarz, Katarzyna Sójka.
Silny stres absolutnie może mieć istotny wpływ na zdrowie serca, na zwiększenie absolutnie ryzyka zawału. Jest to wystąpienie tego stresu, a wiemy, że tutaj mówimy o kilkudniowym, ale też w tym danym dniu, o bardzo dużym emocjonalnym przeżyciu, dużym stresie, który towarzyszył tym czynnościom prokuratorskim w trakcie przesłuchania. Ten stres i pewnie te kolejne dni przed i po, (…) absolutnie nie można wykluczyć, że mógł się przyczynić do pogorszenia stanu zdrowia i w konsekwencji do śmierci
— opowiadała posłanka PiS.
ZOBACZ CAŁOŚĆ POSIEDZENIA:
olnk/PAP/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725573-prezes-pis-nie-mozemy-zapomniec-o-sprawie-sp-bskrzypek