„Panie Michale [Kołodziejczak - przyp. - red.], dobrze byłoby, żeby ze związkowca po 1,5 roku był pan już ministrem i poważnie o tym mówił” - powiedział były minister rolnictwa Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego na antenie Radia Zet, odpowiadając na pytanie, czy powinniśmy zamknąć rynek w związku z pryszczycą w sąsiednich krajach.
Marek Sawicki, pytany o to, czy pryszczyca dotrze do Polski, mówił, że „mamy Państwową Inspekcję Weterynaryjną i służby, które mają obowiązek to kontrolować”.
Mam poważne wątpliwości, czy są szczelne i sprawne przy obecnym nadzorze pana Kołodziejczaka i wiceministra z Lewicy i chciałbym, żeby rzeczywiście ta służba działała w 100 proc.
— przyznał poseł PSL.
„Zaczyna się harcowanie myszy”
Polityk zwrócił się do Michała Kołodziejczaka.
Panie Michale, dobrze byłoby, żeby ze związkowca po 1,5 roku był pan już ministrem i poważnie o tym mówił
— podkreślił Marek Sawicki.
Boję się, że nieszczelności, które tam się pojawiają, mogą doprowadzić do przemycenia pryszczycy. Ale to rozmowa między mną a ministrem Siekierskim. Jeśli będzie chciał, to mu powiem. Każda instytucja wymaga solidnego nadzoru i jeśli tylko ktokolwiek zauważy, że nadzór jest niedostateczny, to zaczyna się harcowanie myszy, bo kota w domu nie ma
— powiedział poseł PSL.
Słowacki rząd przeznaczył na nadzwyczajnym posiedzeniu 10 mln euro z rezerwy budżetowej na bieżące wydatki związane z walką z pryszczycą. Na południu oraz na północnym-zachodzie kraju stwierdzono pięć ognisk choroby. Służbom weterynaryjnym i policji mają pomagać żołnierze.
CZYTAJ WIĘCEJ:
nt/Radio Zet/300polityka/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725427-sawicki-do-kolodziejczaka-zaczyna-sie-harcowanie-myszy