Były szef CBA Ernest Bejda po raz trzeci nie stawił się na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa, w związku z czym komisja złoży wniosek do sądu o ukaranie go za niestawiennictwo i przymusowe doprowadzenie na posiedzenie - poinformowała szefowa komisji Magdalena Sroka (PSL-TD). Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa jest organem niekonstytucyjnym, o czym orzekł TK. Posłowie PiS konsekwentnie nie biorą udziału w jej pracach. Sam Ernest Bejda podtrzymał swoje zdanie o bezprawności komisji i zaznaczył, że w wezwaniu na przesłuchanie widnieje data 13 stycznia… ale roku 2024.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa planowała przesłuchać Bejdę dzisiaj na zamkniętym posiedzeniu. Była to trzecia próba przesłuchania b. szefa CBA. Ponieważ Bejda nie stawił się, posłanka Sroka poinformowała na briefingu po posiedzeniu, że komisja śledcza zwróci się do sądu o ukaranie go oraz złoży wniosek o przymusowe doprowadzenie go na przesłuchanie.
Dzisiaj trzeci raz Ernest Bejda mimo naszych wezwań nie stawia się, w związku z powyższym przegłosowaliśmy dwa wnioski: jeden wniosek o ukaranie karą pieniężną, a drugi wniosek o jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie
— mówiła Magdalena Sroka, szefowa niekonstytucyjnej komisji.
Zaznaczyła, że już przy pierwszym wezwaniu Bejda przesłał pismo, w którym swoją nieobecność uzasadnił orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z września ub. roku, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Szefowa komisji śledczej powiedziała, że to orzeczenie Trybunału zostało wydane „przy udziale sędziego-dublera” i nie zostało opublikowane „dlatego też w obiegu prawnym nie funkcjonuje”.
Ale - stwierdziła Sroka - „dzisiaj wszyscy politycy PiS, ale także osoby zaprzyjaźnione z PiS-em, powołują się na to orzeczenie” i stało się ono „takim wytrychem, który został zastosowany, żeby unikać stawiennictwa przed komisją”.
Nie do świadków należy interpretacja, oni otrzymują wezwania, ich obowiązkiem jest stawienie się przed komisję
— dodała.
„Sąd już nie powinien mieć wątpliwości”
Magdalena Sroka odniosła się do faktu, że sąd już kiedyś nie zgodził się na przymusowe doprowadzenie byłego szefa CBA.
Jest dowód na to, że sąd ocenia w sposób zupełnie niezależny wnioski, które do niego kierujemy. Jeżeli uznał sąd, że dwukrotne wezwanie to za mało, żeby mówić o uporczywości, wezwaliśmy pana Ernesta Bejdę po raz kolejny
— stwierdziła.
Jeżeli dzisiaj, po raz trzeci nie stawia się, to myślę, że sąd już nie powinien mieć wątpliwości, że do tego uporczywego niestawiennictwa dochodzi i tym razem przychyli się do wniosku o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie
— uzupełniła Sroka.
Dalsze plany
Poinformowała, że również Ocieczek nie stawi się dziś na posiedzeniu komisji i on także skierował „pod koniec zeszłego tygodnia pismo, w którym również wskazuje na orzeczenie TK”. Szefowa komisji śledczej dodała, że Ocieczek do tej pory dwa razy nie stawił się i zostanie wezwany po raz trzeci.
Sroka zaznaczyła, że to za czasów kierowania przez Bejdę CBA (który był szefem Biura 1 grudnia 2015 r. do 20 lutego 2020 r.) zakupiony został dla Biura system Pegasus.
I to Ernest Bejda wystąpił do (ówczesnego ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego) Zbigniewa Ziobry o przekazanie środków CBA, żeby właśnie kupić system Pegasus. Ale także pierwsze wpięcia, czyli pierwsze zastosowania systemu Pegasus wobec konkretnych osób miały miejsce za czasów Ernesta Bejdy
— powiedziała szefowa sejmowej komisji śledczej.
Zaznaczyła, że komisja już wyznacza terminy kolejnych przesłuchań m.in. dla b. kierujących MSWiA w czasie rządów PiS (a w przeszłości również CBA): Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Szefowa komisji śledczej zapowiedziała też, że raport z prac będzie obszerny i kompletny, będzie odnosił się do kwestii zakupu i stosowania Pegasusa, ale „będzie także drogowskazem, co należy zmienić, jak powinno zmienić się prawo, żeby w przyszłości ograniczyć możliwość łamania prawa przez polityków i osoby kierujące różnymi instytucjami”. Sroka dodała, że raport będzie składał się z części jawnej i niejawnej. Nie chciała jednak podać daty, kiedy raport zostanie opublikowany.
Jej zdaniem, powinno się dokonać zmian w ustawie o komisji śledczej.
I nad tym też pracujemy
— powiedziała Sroka.
Bejda odpowiada
Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego zapewnił w mediach społecznościowych, że wciąż podtrzymuje swoje zdanie o statusie prawnym sejmowej komisji Magdaleny Sroki.
Podtrzymuję swoje stanowisko, co do nielegalności działania Komisji ds. Pegasusa w związku z rozstrzygnięciem TK. Sprawy dotyczące wniosków o ukaranie mnie za niestawiennictwo, toczą się w sądzie i nie są prawomocnie zakończone
— napisał na X Ernest Bejda.
Bejda zaznaczył też, że termin wezwania, jaki znalazł się na oficjalnym dokumencie adresowanym do niego, jest określony na 13 stycznia, lecz 2024 roku.
Komisja dodatkowo, chce mnie ukarać za niestawiennictwo na przesłuchanie w dniu dzisiejszym. Tyle tylko, że wezwanie jakie otrzymałem, wskazuje termin przesłuchania w dniu 13 stycznia-ale 2024 r. ! Aby domagać się ukarania kogoś, najpierw trzeba wskazać poprawny termin czynności
— zaznaczył, dodając zdjęcie wezwania na przesłuchanie komisji Magdaleny Sroki.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/718424-komisja-sroki-chce-ukarania-bejdy-byly-szef-cba-odpowiada