Klub Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury po dzisiejszym incydencie w Sejmie. Poinformował o tym Roman Giertych, poseł tego ugrupowania, który wdał się podczas dzisiejszych obrad w wymianę zdań z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Lider największej partii opozycyjnej złożył wniosek o zwołanie Konwentu Seniorów, aby zorganizowano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, którego tematem byłby stosunek humanitaryzmu do sadyzmu w demokracji walczącej. Kaczyński odniósł się do ostatnich bulwersujących wydarzeń - m.in. śmierci śp. Barbary Skrzypek. W tym kontekście określił Giertycha jako „głównego sadystę”. Adwokat i poseł KO przekonywał, że posłowie PiS, którzy podeszli do mównicy w momencie incydentu, kierowali w jego stronę obraźliwe słowa. „Te, które wyłapiemy na mikrofonach, będą przedmiotem zawiadomienia, które klub Koalicji Obywatelskiej złoży do prokuratury” - podkreślił rozpolitykowany adwokat.
Giertych z Kaczyńskim jednocześnie weszli na mównicę, kiedy lider PiS chciał odnieść się do wystąpienia posła KO Zbigniewa Konwińskiego. Prezes największej partii opozycyjnej oraz mecenas z KO również jednocześnie mówili. Prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski wskazał, że głos ma Giertych. Mównicę otoczyło kilkunastu posłów klubu PiS, ze swoich miejsc zaczęli powstawać także co bardziej krewcy - i podobnie słusznego wzrostu, jak mecenas Giertych - parlamentarzyści KO, jak np. Jakub Rutnicki czy Witold Zembaczyński. Poseł Iwona Arent z PiS krzyknęła do Giertycha: „Złaź, morderco”, po czym posłowie tego ugrupowania zaczęli skandować „Morderca! Morderca!”.
Krzyczeli do mnie różne obraźliwe sformułowania. Te, które wyłapiemy na mikrofonach, będą przedmiotem zawiadomienia, które klub Koalicji Obywatelskiej złoży do prokuratury
— poinformował Giertych w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.
Jeżeli chodzi o okrzyki „morderca”, to rozmawiałem z przewodniczącym klubu. Będziemy składać zawiadomienie, dlatego że to zniewaga w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych
— podkreślił.
Genealogia i sadyzm
Mecenas ponownie snuł potłuczone tezy o genealogii, te same, co na mównicy sejmowej:
Genealodzy wykazali, że jestem wujkiem Jarosława Kaczyńskiego i powiedziałem: Jarku, mój mi wuju. Myślę, że to tłumaczy, dlaczego mówię do niego per „ty”.
Po prostu jestem jego wujkiem, ale on nie powinien do mnie mówić na ty
— powiedział.
Dlaczego, w kontekście przesłuchania Barbary Skrzypek, Jarosław Kaczyński nazwał Giertycha „sadystą”?
Bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania
— podkreślił prezes PiS.
W odpowiedzi na te słowa, mecenas zaczął snuć kolejną niepotwierdzoną teorię o rzekomym spotkaniu śp. Barbary Skrzypek z prezesem PiS.
Czekam na ustalenia prokuratury w zakresie tego, kiedy ona spotkała się z Jarosławem Kaczyńskim, bo ja nie wierzę w to, że oni rozmawiali przez telefon. Znam Jarka na tyle długo, że wiem, że nie rozmawiał z nikim o niczym ważnym przez telefon - musiał się z nią spotkać. Jeżeli się okaże, że pomiędzy przesłuchaniem a jej zgonem była rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, to mi się wydaje, że będziemy znali mechanizm tej smutnej sytuacji
— ocenił Giertych.
Śmierć Barbary Skrzypek
Przypomnijmy, że adwokat i poseł KO tuż po tym, jak w mediach pojawiły się informacje o śmierci byłej współpracownicy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, która trzy dni wcześniej była przesłuchiwana przez prokurator Ewę Wrzosek forsował w mediach społecznościowych teorię, że zeznania Barbary Skrzypek rzekomo obciążyły lidera PiS.
Śp. B. Skrzypek zeznawała w tym tygodniu w sprawie II wież. Jej zeznania pozwoliły na przygotowanie nowego zawiadomienia odnoszącego się do fałszowania dokumentów w tej sprawie. Powiedziała prawdę. W przesłuchaniu uczestniczył mec. Jacek Dubois i adwokat z mojej kancelarii. RiP
— napisał Giertych na platformie X wieczorem w dniu śmierci Barbary Skrzypek.
Od tego momentu „Silni Razem” i „Sieć na Wybory” zaczęli powielać niepotwierdzoną informację, jakoby Kaczyński spotkał się ze Skrzypek w dzień poprzedzający jej śmierć. Takie doniesienia powielał m.in. zaprzyjaźniony z Giertychem Jan Piński z portalu Wieści24. To, że Skrzypek miała obciążyć Kaczyńskiego, sugerował także Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”, jednak po tym, jak ujawniony został protokół, okazało się, że nie potwierdza on ustaleń dziennikarza.
Przyczyną śmierci Barbary Skrzypek był rozległy zawał serca. Parlamentarzyści PiS przekonują, że do tego stanu mógł doprowadzić 66-letnią kobietę stres, którego doświadczyła podczas przesłuchania przez rozpolitykowaną prokurator, bez obecności pełnomocnika, za to przy udziale mecenasa Jacka Dubois, również silnie zaangażowanego politycznie, a także adwokata z kancelarii Romana Giertycha - Krystiana Lasika (znajomość Giertycha ze wspomnianym prawnikiem i ich współpraca sięga jeszcze czasów Ligi Polskich Rodzin). Dubois i Lasik reprezentowali Gerarda Birgfellnera, który ma w tej sprawie status pokrzywdzonego.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Prezes PiS zdradza kulisy swojej ostatniej rozmowy z Barbarą Skrzypek! „Wyszła z przesłuchania w złym stanie”
jj/PAP, X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/media/725552-giertych-vs-prezes-pis-mecenas-zawiadamia-prokurature