Problemy europejskich producentów samochodów okazały na tyle poważne, że nawet Komisja Europejska, która raczej nie słynie z szybkiego działania, w ekspresowym tempie złagodziła przepisy, by nie musieli płacić miliardów euro kar za przekroczenie limitów emisji.
Komisja Europejska zdecydowała wczoraj o poluzowaniu wymagań, zgodnie z którymi firmy motoryzacyjne miały obniżyć w tym roku emisję CO2 ze sprzedawanych samochodów spalinowych, co w efekcie powinno przynieść znaczący wzrost sprzedaży elektryków. Normy nie znikną całkowicie, ale zamiast rozliczać firmy z ich wykonania na koniec roku, nastąpi to po upływie trzech lat. Zatem muszą one wykonać 3-letni plan sprzedaży „aut z wtyczką”, by osiągnąć wyznaczony przez władze unijne plan zmniejszenia emisji na koniec 2027 roku.
Nietrafione prognozy
…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/725562-bruksela-odkreca-srube-by-ratowac-branze-motoryzacyjna